Dziecko na ulicy

Bezpieczeństwo to jedna z ludzkich potrzeb elementarnych, od której zaspokojenia w dużej mierze zależy nasze samopoczucie, podejście do otaczającego świata i wiele innych. Nic więc dziwnego, że w naturze ludzkiej leży także potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa tym, na których zależy nam najbardziej. Szczególnie dotyczy to zależności rodzic- dziecko, kiedy to rodzice i opiekunowie stają przed wielkim wyzwaniem. Z jednej strony ich obowiązkiem jest zapewnianie dziecku bezpieczeństwa na wszelkie możliwe sposoby, z drugiej, nie powinno to ingerować w normalne funkcjonowanie dziecka w społeczeństwie, wśród rówieśników itd. Problem ten pojawia się na wielu płaszczyznach, jednak szczególnie drażliwa jest kwestia poruszania się dzieci po ulicach, ich uczestniczenia w ruchu. Wpływa na to wiele czynników, po pierwsze uczestniczenie w ruchu to relacje między setkami osób i trudno tu o kompromis w sytuacjach stresowych, po drugie, niesie to ze sobą wiele zagrożeń, dlatego też, szczególna rodzicielska troska powinna dotyczyć właśnie tego zagadnienia. Ostatnimi czasy w mediach bywa bardzo głośno na temat odblasków, które dzieci powinny nosić, których niestety nie noszą. Zakrojona na szeroką skalę akcja promocyjna dotarła do szkół i innych placówek, uczniowie otrzymali darmowe odblaski a rzeczywistość na drogach niewiele się zmieniła, nadal można spotkać idące poboczem dzieci, ubrane na ciemno, bez jakichkolwiek elementów odblaskowych. Z pozoru błahe przedmioty tego typu mogą natomiast ratować życie. Znacznie zwiększają widoczność pieszego, w tym przypadku dziecka, na drodze, pozwala to kierowcy na wykonanie właściwego manewru we właściwym czasie, a tym samym może uchronić przed tragedią. Niestety, nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Kolejną ważną kwestią jest przechodzenie dzieci przez ulicę. W pobliżu szkół z reguły zatrudnione są osoby, które maluchy przeprowadzają, ale dalej jest już gorzej. Dziecko, które z konieczności musi wracać samo do domu czy też dotrzeć na przystanek w konfrontacji z ulicami w godzinach szczytu ma dość małe szanse. W przypadku przejść dla pieszych z sygnalizacją świetlną, sprawa jest prosta, wystarczy porządnie nauczyć dziecko zasad przechodzenia przez jezdnię i nie świecić złym przykładem przechodząc na czerwonym czy w niedozwolonym miejscu. Gorzej, gdy konieczne i nieuniknione jest przejście przez niewyposażone w sygnalizację przejście. Dziecko, które jest słabo widoczne może być w niebezpieczeństwie, nie każdy kierowca jest w stanie zauważyć je wchodzące na przejście, choć powinien. Dziecko musi w takiej sytuacji być dobrze przygotowane do tego, by wejść w odpowiednim momencie, i to już wielki problem rodziców jak je do tego przygotować lub tak zorganizować czas, by takie sytuacje do pewnego wieku dziecka w ogóle nie miały miejsca. Ważną kwestią jest także to, od jakiego wieku dziecko może samo poruszać się po ulicach. Z jednej strony, wczesna nauka samodzielności jest bardzo dobrym rozwiązaniem, z drugiej, nie można narażać najmłodszych na kontakt z nieokrzesanym ruchem miejskim, jeśli dziecko nie jest do tego odpowiednio przygotowane ani wystarczająco dojrzałe. Zagadnienie jest, zatem bardzo trudne i warto pamiętać, że to właśnie od dorosłych zależy bezpieczeństwo przyszłych pokoleń.

Dzisiejsze czasy

Dzisiejsze czasy cechuję bardzo szybki postęp technologiczny. Gwałtowny rozwój nie miałby miejsca, gdyby nie intensywne badania naukowe. Naukowcy z całego świata pracują codziennie by ułatwić życie przeciętnemu człowiekowi. W poszukiwaniu nowych rozw...

Więcej

Przegląd teledysków Kylie Minogue

Kylie od lat znają niemal wszyscy. Od lat też artystka konsekwentnie depcze po piętach Madonnie w wędrówce o tytuł królowej pop. Aby dopiąć swego stosuje różne wideoklipowe sztuczki, te wypróbowane i te trochę mniej. Zaczynała jako słodka dziewczynka...

Więcej