Edukacja seksualna w szkole

Z biegiem czasu aspekt seksualności każdego człowieka przestał być tematem tabu. Obecnie, pełno go w filmie, muzyce, książkach, dyskusjach. Coraz częściej pojawiają się opinię, że wkroczyliśmy w fazę sprowadzania naszego człowieczeństwa do tylko i wyłącznie sfery seksualnej. Idąc typ tropem należałoby sądzić, że wszyscy są na tyle uświadomieni w tej kwestii, by nie dochodziło do sytuacji, w których w każdej klasie gimnazjum znajdują się nastolatki spodziewające się dziecka. Niestety, to tylko złudne wrażenie. Z jednej strony, bowiem erotyka w mniej lub bardziej subtelnym sposób otacza nas zewsząd, a z drugiej świadomość w tej kwestii kuleje, żeby nie rzec, że się czołga, szczególnie wśród nastolatków. Niestety, nastolatki oglądają filmy, z założenia przeznaczone dla dorosłych, ekscytują się coraz to bardziej śmiałymi teledyskami, ale o środkach antykoncepcyjnych słyszał mało kto, a jeśli już to pojęcie ma o tym nikłe. Co wcale nie przeszkadza co niektórym korzystać z życia w pełny rozumieniu tego wyrażenia. Efekty niestety są porażające. Dlatego też raz po raz budzą się do życia dyskusje o tym, co z tym fantem powinno zrobić szkolnictwo, gdzie należałoby zacząć uświadamianie młodzieży, rozmowy na tematy, które w tym wieku częściej wzbudzają uśmiech na twarzy niż rozsądną postawę słuchacza. Faktem jest, że o ile w szkołach średnich ta tematyka nie jest nikomu specjalnie obca i stwarza się bynajmniej pozory edukacji w tym zakresie, to we wcześniejszych latach jest z tym problem, a młodzież swoją przygodę z tymi zagadnieniami zaczyna coraz wcześniej. Ale jak tu rozmawiać o tak trudnych zagadnieniach, kiedy słuchacze nie dorośli do tego typu rozmów? Z pewnością łatwo nie jest. I tu swoje wielkie pole do popisu mają pedagodzy. To oni powinni być przygotowani do tego, by z tą młodszą młodzieżą też umieć przeprowadzać trudne rozmowy a przede wszystkim skutecznie ją uświadamiać, jakie zagrożenia czyhają na nich, gdy zechcą przekroczyć tę barierę „dorosłości”. W prawdzie swoje zadanie mają też rodzice, ale każdy pedagog powinien być świadomy, że nie wszyscy rodzice idą z duchem czasu, nie każdy rodzic jest świadomy jak daleko uświadomione bądź nie jest jego dziecko i nie każdy rodzic ma odwagę przeprowadzać uświadamiające rozmowy, a niestety, młodzież, która uświadamia się sama czy to za pośrednictwem kolegów czy chociażby Internetu, często tkwi w absurdalnych błędach w tej kwestii a skutki, jak widać, bywają opłakane. Osoby odpowiedzialne za edukację na najwyższym szczeblu jakoś nie kwapią się do tego, by problem ten rozwiązać i wprowadzić jednolite rozwiązanie dla wszystkich szkół, a niestety czas nagli. Obecne piętnastolatki to zupełnie inne piętnastolatki, niż te sprzed kilku lat. Co zatem zrobić z tym fantem? Na pewno nie pozostawić sprawy na „samo rozwiązanie”, ten mechanizm tu nie zadziała. Możemy gdybać i prawić o tym jak to być powinno a jak nie, a sytuacja niekoniecznie się poprawi, ważne jest jednak to, by temat gdzieś nie zamarł, nie zagubił się w szeregu innych, bardziej lub mniej ważnych, bo to na ans, starszych spoczywa wielki obowiązek troski o tych młodszych, a chyba nikt nie chciałby, żeby za kilkanaście lat do szkół przyszedł rocznik dzieci żartobliwie nazwanym „posłoneczkowym”, których to rodzice niekoniecznie powinni być już rodzicami.

Reformy w szkolnictwie

W szkolnictwie, jak i w wielu gałęziach życia co jakiś czas pojawiają się pewne zmiany, które mają wprowadzić ulepszenia. Reformy następują na różnych szczeblach edukacji. W ostatnich latach zmiany wprowadzane są w najmłodszych klasach szkoły podsta...

Więcej

Biblioteka szkolna

Bardzo ważną rolę w życiu szkoły i w życiu każdego ucznia pełni z pewnością biblioteka, do której bardzo często się udajemy. Zgromadzone tam jest mnóstwo książek różnego typu, każdy znajdzie tam coś dla siebie, dzieci różnego rodzaju bajki, a młodzie...

Więcej