Madonna i jej videoklipy

O Madonnie napisano już tyle, że każdy próbując podjąć się oceny tej artystki musi uważać, aby nie zabrzmieć zbyt banalnie. Z drugiej zaś strony pisze się o niej, dlatego że bez przerwy prowokuje innych, łamiąc kolejne bariery i zyskując uwielbienie następnych pokoleń sprzymierzeńców swojej twórczości. A w formie teledyskowej naprawdę jest się czym pochwalić. Retrospektywa „Celebration” ukazuje nie tylko rozwój Madonny jako artystki, zmiany w sferze image'u czy muzycznego kalejdoskopu. To przede wszystkim kronika technik kęcenia wideoklipu. Każdy teledysk to inna opowieść, inny klimat, obyczaj światło i kreacja rzeczywistości. Rzeczywistości, która istnieje tylko dzięki Madonnie. Pierwsza część zestawu to elektryzujące lata 80. Wokalistki tych czasów ujmowały bezpośredniością, spontanicznością, kolorowymi osobowościami, byciem sexy. Wcześniej kobieta popkultury była ograniczana stereotypami i często popełniała błędy męskiego odpowiednika gwiazdy pop - wpadała w stare pułapki typu alkohol czy narkotyki. Teraz zaś było inaczej. Mogłeś być tym, kim chcesz: rozwydrzoną dziewuchą, romansującą w podwórkowych klimatach ("Borderline"), marylinpodobną, wyrachowaną kokietką wśród różowej scenerii i tłumu mężczyzn ("Material Girl"), tancerką w klubie go-go, którą podgląda mały chłopiec ("Open Your Heart"), Marią Magdaleną wśród płonących krzyży, całującą czarnoskórego Jezusa ("Like A Prayer") albo chłopczycą z włoskiej dzielnicy, proszącą ojca o uznanie nieślubnego wnuka ("Papa Don't Preach"). Tematy klipów często prowokujące drażliwe tematy i budzące oburzenie zapewniły Madonnie przejście do historii. Nikt przed nią nie ujmował publiczności tak wielką siłą bezpośredniości - kolejne novum. Przegląd jest doskonałym dowodem na to, do jak wielkiej rangi sztuki urosło tworzenie teledysków. Niby tylko 3 lub 4 minuty, a ileż wysiłku, kreatywności trzeba wnieść do stworzenia tej chwili wirtualnej rzeczywistości, skłaniającej słuchacza do sięgnięcia po płytę. Druga część to już ostatnia dekada XX wieku. Muzycznie i wizualnie ambitniejsza. Madonna w klipie "Fever" przedstawiona zostaje jako postać kobiety w wielu futurystycznych odsłonach dokonanych za pomocą nowoczesnych technik komputerowych. "Rain" to z kolei jeden z najbardziej stylowych klipów, bardzo trendy i wysublimowany. W tej dekadzie nie rządzi już kicz, jest pewna dojrzałość nie tylko treści, ale przede wszystkim formy. "Secret "pokazuje garażowy klimat czarnych ulic Nowego Jorku, w "Human Nature" widać inspiracje zabawami sado-maso. Potem już tylko wszystkim znane hinduskie "Frozen", szybko przewijające się w oczach "Ray of Light" czy też "Beautiful Stranger" - klip z elementami filmu o agencie Austin Powers. Należy pamiętać, że piękno tych teledysków to zasługa nie tylko samej Madonny, lecz także reżyserów, którzy na przestrzeni lat pracowali z artystką. A byli to najlepsi z branży: David Fincher, Alek Keishian, James Foley i inni. Najwięcej zaś teledysków Mad nakręciła z Mary Lambert - zwłaszcza tych najstarszych, to one głównie przyczyniły się do dzisiejszej legendy. Nie mogę jednak wybaczyć braków. Gdzie "This Used To Be My Playground" z kultowego filmu "Ich własna liga"? Przecież klip istnieje! Gdzie "Oh Father"? Co się stało z „ Bad Girl"? Nie mówiąc o "Erotice" i prześlicznym retro "This Used To Be My Playground". Jeśli Madonna kompletowała ten zestaw to co najmniej nie rozumiem takiego rozwiązania. Jeśli kto inny - niech go do piekła poślą. Takie błędy są po prostu niewybaczalne, mimo że Madonnie wybaczono już niemal wszystko.

Rozwój nauki na przestrzeni czasu

W dobie masowego rozwoju nauki podnosi się również poziom edukacji. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu posiadanie podstawowego wykształcenia było zupełnie wystarczające, nikt nie przywiązywał do tego większej uwagi. Dopiero z czasem ukończenie szkoły śre...

Więcej

Pierwsze kroki w szkole

Rodzice wychowując swoje dziecko w pierwszych latach, dbają o jego bezpieczeństwo, ładny funkcjonalny pokoik, starają się również, aby miało zabawki, które lubi i tak dalej. Poważna odpowiedzialność rodzi się jednak z dniem, kiedy dziecko idzie po ra...

Więcej