Nastolatkowie w szkole

Pierwsze słowa wypowiedziane przez dziecko to wielka radość dla rodziców. Wydaje im się, że oto nadszedł czas, kiedy wystarczy powiedzieć „nie bierz do buzi”, „nie chodź tam” i latorośl posłucha. Jak krótka i złudna jest ta iskierka nadzieji przekonają się w ciągu najbliższych miesięcy. Dziecko oprócz chęci odwiedzania dziwnych miejsc, korzystając z nowego narzędzia kontroli nad dorosłymi jakim jest mowa, zaczyna zasypywać ich setkami jeśli nie tysiącami pytań. Wspominając nieprzespane noce w czasach gdy dziecko było niemowlęciem i porównując je do obecnej ciekawości świata rodzice nie potrafią powiedzieć co jest lepsze. Wszędobylski maluch nie może wytrzymać godziny bez dowiedzenia się czegoś o otaczającym świecie. A kto inny potrafi wyjaśnić lepiej jak nie rodzic. A pytania potrafią być trudniejsze niż zdobycie wykształcenia na renomowanej uczelni. Tak więc mijają lata, dziecko rośnie a rodzice odliczają dni w kalendarzu do pewnego wrześniowego poranka, gdy wreszcie zaprowadzą swoją pociechę do zerówki. Pierwsze dni w szkole to ogromne przeżycie dla malucha. Nareszcie może spotykać podobnych do siebie kowboji, astronautów, żabki i księżniczki. Czasami od pisania boli paluszek, czasami na wuefie zdarzy się niewielka stłuczka. Łzy szybko wysychają a radość z przebywania w gronie kolegów i koleżanek jest ogromna. W szkole podstawowej zdarzają się pierwsze zauroczenia, celebrowane czerwonymi wypiekami na twarzy. Zdarza się, że ktoś urządzi w szkole urodziny i wtedy taki mały romantyk/romantyczka doświadczają pierwszy raz bliskości, na wspomnienie której będą długo wzdychać. W szkole też przychodzi czas zmierzyć się z szalą sprawiedliwości społecznej, „każdemu według zasług” - świadectwo z samymi dwójkami to przykrość sprawiona rodzicom. I odwrotnie, wakacyjna wycieczka nad ocean, nowy rower albo rolki to nagroda za dyplom z wyróżnieniem. O ile w domu się wiedzie, lata dziecięce powinny być beztroskie i radosne. Niestety, los nie jest łaskawy dla wszystkich. W każdej klasie można spotkać dzieci z rodzin rozbitych. Takie osóbki mają zdolność do maskowania prawdy o swoim życiu, pewnie dlatego, że wstydzą się tego przed rówieśnikami. Dzieci, które patrząc na niepowodzenie swoich rodziców cierpią razem z nimi. Taki, których ojcowie nie stronią od kieliszka. To smutne, ale to takie same dzieci jak inne. Ludzie z krwi i kości, którzy tak samo czują, myślą, tego samego potrzebują. Nie tracą pogody ducha i pewnie szybciej niż inne wiedzą czego od życia chcą. Historia zna wiele przypadków ludzi, którzy zasłużyli się bardzo dla innych, osiągnęli wielki sukces a nie mieli łatwego startu. Niestety, zwykle krzywdy, których doznają w młodości odbijają się na ich przyszłym życiu. Na przykład pewien słynny filmowiec, twórca bajek dla dzieci, który pochodził z wielodzietnej rodziny. Często dostawał lanie od swojego ojca-alkoholika. Oficjalnie starał się sprawiać wrażenie przykładnego obywatela, milionera o wielkim sercu, to w rzeczywistości był bardzo nieprzyjemną osobą. Swoich pracowników bił i dręczył, wiele wymagał i mało wynagradzał. Pomimo bogactwa, jakie posiadał dręczyło go wiele kompleksów, z którymi sobie nie radził. Odziedziczył skłonność do alkoholu, która prawdopodobnie była jego zgubą. Dlatego trzeba słuchać uważnie co dziecko ma do powiedzenia.

Liceum – bać się, czy nie?

Zakończenie nauki w gimnazjum i rozpoczęcie nauki w liceum, to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu młodego człowieka, które często połączone jest z dużym stresem. Wiąże się z tym także zmiana szkoły, zmiana nauczycieli i nowi koledzy. Wraz z tym...

Więcej

Rozrywki kobiet w środowisku łowieckim

W środowisku łowieckim obecność kobiet jest od lat częścią integralną tej społeczności. Dziś raczej nikogo nie powinno szokować polowanie , na którym obecne są Panie w mundurach myśliwych. Wiele kobiet, które zostają członkiniami kół łowieckich, poły...

Więcej