Płytoteka nadwrażliwców

W oczekiwaniu na nową płytę Magdy Umer- osobom, które do tej pory nie miały okazji z różnych względów przyjrzeć się bliżej wcześniejszym dokonaniom Artystki, polecamy tryptyk płytowy wydany przez firmę Pomaton Emi. Niegdyś wszystkie 3 albumy dostępne były osobno, dziś można je kupić także w trój paku i to po dużo tańszej cenie, niż oddzielne egzemplarze! Wrażliwość nie tylko w sztuce to w dzisiejszych czasach cecha uważana za przeżytek. O ileż prościej jest dotrzeć do odbiorcy przez prostotę, zahaczającą często o prostactwo - niestety - tak aby jak najwięcej zyskać. Namnożyło się w ostatnich czasach samozwańczych artystów kreujących muzyczkę wyłącznie do przytupu i weselnego zaśpiewu. Magda Umer zdecydowanie nie należy do tego grona. W pięknej rozbudowanej aranżacyjnie muzyce artystka niczym pająk tka swym delikatnym głosem sieci wrażliwości złożone z nici polskiej poetyki (wiersze Bolesława Leśmiana czy teksty Andrzeja Trzebińskiego). Śpiewa delikatnie, niemal ociera się o melorecytację, sprawiając, że słuchacz pod wpływem jej głosu wędruje niczym ta, która "miała w sadzie strój bogaty, malowany w różne światy i gdy w nim się przechadzała, nie wędrując wędrowała"("Strój"). W tej muzyce można dostrzec wszystko: smutek z powodu przemijana ("Koncert jesienny..."), pochwałę stwórcy ("Dąb") czy tęsknotę za miłością prawdziwą("Fazy"). Zresztą aby zrozumieć to przez wieki wykreowane pojęcie wystarczył mi jeden wers: "Wszystko w miłości jest łatwe dopóki się dwoje nie kocha". Brawa dla autorów tekstów. Warto dodać, że Magda Umer długo wzbraniała się przed wydaniem niniejszego materialu. Dwa lata zajęło ludziom z Pomatonu przekonywanie artystki, aby skompletować nagrania archiwalne z lat 69-73. Jej opór nie wynikał bynajmniej z braku szacunku do słuchaczy, ale z wrodzonej skromności i dystansu do własnych dokonań. Drugim albumem wartym polecenia jest płyta zatytułowana „Wszystko skończone”. Zawiera w większości materiał z drugiej płyty analogowej Umer, która nosiła tytuł „Dedykacje” i została nagrana w latach 70-tych. Ogromną zaletą tych piosenek jest to, że dzięki ponownemu zremasterowaniu i oczyszczeniu ich z „szumów” zyskały one zupełnie nowy wyraz, tak trudny do podrobienia obecnie. W pamięć słuchacza wpisują się niezwykłe duety z Andrzejem Nardellim: „O niebieskim pachnącym groszku” a także „Wiosennie zielennie”. W kilku piosenkach towarzyszą Artystce także Daniel Olbrychski („Pyłem księżycowym”) oraz Maciej Damięcki („Findley”). Ostatnia pozycja cyklu to album przewrotnie zatytułowany „Wszystko skończone”. Znajdują się na nim nowe wersje licznych klasyków piosenki polskiej, głównie pochodzące z Kabaretu Starszych Panów oraz piosenki spod pióra Agnieszki osieckiej. Niezrównana interpretacja „Zimy żal”, czy „Oczy tej małej” nadała tym utworom rysu współczesności. Magda Umer niezwykle długo zastanawiała się nad tym, czy w dzisiejszych czasach warto wydawać „jakieś smutne piosenki”. Na szczęście bariery zostały przełamane i dziś te poetyckie piosenki mogą przełamywać kolejne blokady nieczułości na piękno polskiej poezji zwłaszcza w naszych dwóch ukochanych, kształtujących narodowe gusta stacjach radiowych... Pozdrowienia dla dyrektorów artystycznych!

Dzieci przyszłością

Dzieci są naszą przyszłością, to jak je wychowamy i czego nauczymy zaprocentuje w dorosłym życiu, jako rodzice, chcielibyśmy im zapewnić najwspanialsze dzieciństwo, spełniać marzenia, stworzyć ciepły kochający dom, ale rozpieszczanie i pozwalanie na ...

Więcej

Gry inspirowane przebojami kinowymi

Nudzisz się podczas długich jesiennych wieczorów w domu, a Twoja pociecha także narzeka, że nie ma się czym zająć? Z pewnością jesteście posiadaczami sprzętu komputerowego, na którym oglądacie filmy, a także korzystacie z zasobów internetowych. Skle...

Więcej