Szkoła prywatna vs szkoła publiczna

W dobie rozwijania się wszystkiego wokół, ewolucja dotknęła także szkoły. Niestety, niekoniecznie tak, jakbyśmy tego chcieli. Zamiast reformować istniejące szkoły publiczne i wyrównywać szanse edukacyjne wszystkich dzieci, powstaje wiele szkół prywatnych, które poprawiają sytuację, ale tylko niektórych, wybranych. Wybranych nieprzypadkowo, bo pod względem zasobności portfela rodziców. Przeciętnych „zjadaczy chleba” nie stać na posyłanie dziecka do szkoły za którą trzeba płacić i wcale nie mało, zaś ci, których an to stać, chętnie z tego korzystają. Warto jednak się zastanowić, jakie są wady i zalety szkół prywatnych i jak wypadają one w konfrontacji z tradycyjnymi szkołami publicznymi. Podstawową zaletą szkół prywatnych jest to, że nie podlegają zwierzchnictwu odgórnemu, ale są po części autonomicznymi organizacjami. Tym samym, decyzje, które są podejmowane przez dyrektora danej placówki mogą być inne niż te, podejmowane przez dyrektorów szkół publicznych. Co więcej, szkoły prywatne dysponuje znacznie większymi środkami pieniężnymi niż publiczne, budżet zbudowany z comiesięcznych opłat uczniów jest znacznie większy niż budżet finansowany z państwowej kasy. W ten sposób takie środki mogą być znacznie lepiej wykorzystane. Na pierwszy rzut oka widać w jakim stanie są szkoły prywatne a w jakim publiczne. Mamy tu bolesne zderzenie wyposażenia z ubiegłego wieku w większości przypadków i świetnego wyposażenia szkół prywatnych. Nowoczesny sprzęt, pełne wyposażenie sal, dbałość o detale, stać na to tylko szkoły prywatne. W przypadku szkół publicznych z reguły brakuje wszystkiego. Komfort nauki niestety nie jest zbyt duży. Z reguły kompletnie go brak. Kolejną dużą zaletą szkół prywatnych jest mniejsza liczba uczniów. To podnosi znacznie standard nauki. Lekcje odbywają w małych grupach, przez co nauczyciele mają lepszy kontakt z uczniami, większą możliwość indywidualnego podejścia do ucznia. W szkołach publicznych klasy są po prostu przeludnione, a szczególnie boleśnie widać tego konsekwencje podczas lekcji języków obcych, brakuje wtedy możliwości swobodnego doskonalenia umiejętności bardzo ważnych w nauce języka, czyli mówienia czy prowadzenia konwersacji. W szkołach prywatnych jest zupełnie inaczej, pod tym względem znacznie lepiej. Z drugiej jednak strony, szkoły prywatne nie są zbyt wychowawcze pod względem przystosowania młodych do społeczeństwa. Stwarzają swoim uczniom poczucie autonomii, odrębności od innych, a dodatkowo ten fakt potęgują inne czynniki. Mała liczba uczniów, których większość jest bardzo zamożna powoduje, że czują się oni inni niż reszta uczniów, a w konfrontacji z uczniami ze szkół publicznych, lepsi, bynajmniej w ich mniemaniu. To rodzi duże dysproporcje społeczne, już na starcie. Absolwenci szkół prywatnych wkraczają pewniej na rynek pracy, nawet jeśli ich umiejętności nie różnią się diametralnie od umiejętności uczniów szkół publicznych, a czasami ci drudzy znacznie przewyższają tych pierwszych pod względem ambicji i zaangażowania. Nie można generalizować, wszędzie są zarówno zdolni i ambitni jak i wręcz przeciwnie, jednak dzielenie uczniów tym sposobem na tych teoretycznie „lepszych” i „gorszych” nie wróży dobrze współpracy osobom z tych dwóch grup w niedalekiej przyszłości. A na tej współpracy będzie się opierało społeczeństwo. Najrozsądniejszym wyjściem wydaje się zatem dostosowanie standardu szkół publicznych do wyższego poziomu, a nie zakładanie co raz to nowych publicznych, bo nie prowadzi to do niczego dobrego. Niestety, szkoły prywatne to też niezły biznes i trudno się dziwić, że wciąż znajdują się chętni, którzy przy tej okazji chcą zarobić.

Koncert multimedialny czy teatr?

Obecna rozrywka stoi pod znakiem pewnego rozdwojenia. Z jednej strony publiczność ma możliwość uczestniczenia w przedsięwzięciach realizowanych na wielkim poziomie technicznym, z efektami specjalnymi, masą świateł i komputerowych modyfikacji. Z drugi...

Więcej

Obrazy malowane ręcznie i kopiowane dzieła mistrzów

Sztuka w dzisiejszych czasach okazuje się pojęciem jeszcze bardziej względnym, niż dotychczas. Ulegliśmy sporej komercjalizacji nie tylko mediów, ale także sztuk plastycznych. Aktorstwo prezentowane w telewizji na każdym kroku w każdym serialu także ...

Więcej