Jak reformy szkolnictwa wpływają na uczniów?

Tradycją prawodawstwa stało się to, by wszystko, co już wcześniej zostało stworzone, wymyślone, napisane i wprowadzone w życie, z biegiem czasu zreformować. Jest to niewątpliwie proces tak nieunikniony, jak konieczny, Świat idzie naprzód w zastraszającym tempie i trudno sobie wyobrazić, by tkwić w świecie, urządzonym na starych zasadach, podczas gdy nie mają one kompletnie przełożenia na rzeczywistość, bowiem ta uległą diametralnym zmianom, a zasady pozostały niezmienione. Oczywiście, pewne rzeczy pozostają od setek lat niezmienne, ale akurat tych raczej nikt nie zamierza kwestionować i nie zanosi się na to, by uległy jakimkolwiek, nawet kosmetycznym zmianom, Podobnie sprawa wygląda, gdy mówimy o szkolnictwie. Raz po raz, kolejne ekipy rządzące, szefowie odpowiednich resortów, próbują zrobić ze szkolnictwem coś, by zaczęło ono przypominać bardziej to z wysoko rozwiniętych krajów, by szkoły przestały jawić się uczniom i nie tylko, jako skanseny świata z poprzednich epok, a zaczęły stwarzać uczniom miejsce dogodne do nauki i rozwijania własnych zainteresowań czy odpowiednie kształtowanie osobowości. I tak oto wymyśla się nowe podstawy programowe, nakazuje się uczniom przyswajanie takich a nie innych treści, zmienia lektury, uwspółcześnia się ich kanon pozbywając klasyków, na rzecz czegoś bardziej poczytnego, zakazuje się takich a nie innych rodzajów ubioru, określa się obowiązujący w szkole strój, by za chwilę go zmienić. Wprowadza się dodatkowe, choć obowiązkowe egzaminy, nakazuje zdawać maturę z takich, a nie innych przedmiotów, zmienia się zasady egzaminowana i promocji do następnej klasy, jednym słowem, najczęściej powstaje ogromne zamieszanie, z którego w praktyce wynika więcej złego niż dobrego, a uczniowie nie mają bladego pojęcia co się dzieje i o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. A z założenia, reformy przecież przeprowadza się, by udogodnić życie i naukę uczniom, a nie je uprzykrzyć. Niestety, w rzeczywistości tak to nie wygląda. Uczniowie gubią się w tym co słyszą w mediach, w komunikatach ministerstwa i kuratorium, w rozporządzeniach dyrektorów, nie wiedzą czego się od nich oczekuje i nikt nie jest wstanie im pomóc, bo z każdej strony zalewa ich fala sprzecznych informacji. Niejeden absurd już uczniowskie oko widziało, ale niestety, efekt jest taki, że uczniowie drwią ze szkoły, z reform ze wszystkiego, bo cóż innego im pozostaje? Ogólny chaos powoduje to, że uczniowie nie dostają dobrego przykładu zarządzania i podejmowania odpowiedzialnych decyzji. Osoby decydujące o wyglądzie szkolnictwa zmieniają się na stanowiskach, zmieniają swoje koncepcje, a uczniom się obrywa. Czego zatem uczy ich szkoła? Przykład idzie z góry, więc szkoła uczy ich tego, jak nie zwariować w tej chorej rzeczywistości. Efekt jest taki, że wielu mniej odporniejszych uczniów uznaje taki stan rzeczy za obowiązujący we wszystkich sytuacjach. Ten wszechpanujący bezład już nie irytuje, nie denerwuje, on po prostu śmieszy. Niejednego maturzystę rozbawiło zapewne to, że na kilka miesięcy przed maturą nie wiadomo jeszcze wszystkiego, każdy liczy się z tym, że coś jeszcze może się zmienić. Nie trzeba się zatem dziwić, ze wyrasta nam pokolenie cyników i ludzi kpiących ze wszystkiego, jakoś żyć trzeba, a skoro nie da się normalnie, a absurd goni absurd, nawet po skończeniu edukacji, to trudno znaleźć inne wyjście. Co zatem można jeszcze zrobić? Może wystosować pobożne życzenie, by ktoś w końcu zabrał się do roboty ze szkolnictwem i zrobił to co trzeba, raz, a porządnie.

Korzyści płynące z nauki

Liczba korzyści płynących z nauki jest niemal nieograniczona. Obecnie ludzie wciąż pragną się dokształcać i podwyższać swoje kwalifikacje. Przede wszystkim dzięki posiadaniu wyższego wykształcenia, człowiek ma większe szanse na znalezienie pracy. Jed...

Więcej

Zrób to sam

Lubisz manualne wyzwania? Cieszy Cię, gdy masz okazję wykonać dla siebie coś nowego własnymi rękami i lubisz mieć pewność, że posiadasz unikalne części garderoby lub dodatków? Z pewnością zainteresuje Cię możliwość wykonywania biżuterii. Motywy, któr...

Więcej