Rozchwiany obiektywizm

Jedną ze zdecydowanie bardziej cenionych cech jako takich jest klasycznie pojmowany obiektywizm w działaniach i przekonaniach. Nikt nie wątpi w to że wcale nie jest łatwo zawsze i wszędzie zachować właśnie taką wolną od subiektywnych naleciałości ocenę sytuacji. Jednak od pewnych grup oczekuje się że ich osądy będą zdecydowanie obiektywne a nie dyktowane określonym interesem podmiotów zewnętrznych prowadzących określoną działalność. Taką grupą zawodową by uprościć są wszyscy naukowcy którzy co jakiś czas publikują określone wyniki badań dotyczące tego jak żyjemy co jest dla nas zdrowe a czego raczej się nie poleca ponieważ może zaskutkować negatywnymi zjawiskami. Skoro już nauka dysponuje narzędziami dzięki którymi może faktycznie podpowiadać z czego i jak korzystać począwszy od jedzenia a skończywszy na tym w co się ubieramy i jaki samochód kupujemy. Wszędzie gdzie wypowiadają się naukowcy oczekujemy tego że podpowiedź albo wskazówka będzie dyktowana wiedzą obiektywną troską albo samym przekonaniem że coś może mieć taki albo też inny wpływ na człowieka i środowisko. Niestety sami przedstawiciele świata nauki dostosowując się do rynku który coraz mocniej się komercjalizuje zaczęli swoje opinie niekoniecznie formułować zgodnie z zasadami naukowego obiektywizmu. Co w jasny sposób wpływa na zachwianie zaufania właśnie do opinii naukowych z którymi się można spotkać i które są często publikowane na łamach czasopism popularno naukowych które są chętnie czytywane przez całkiem spore grupy społeczeństwa. Czasem natomiast wyniki takich „przełomowych” badań są tak rewolucyjne że są publikowane przez wszystkie możliwe środki przekazu, które przekonują iż nowa teoria albo spojrzenie jest słuszne i powinno wyznaczyć to jak ludzie się będą zachowywać w danej kwestii czy z czego korzystać. Niestety bardzo często w takich przypadkach wychodzi też na jaw taki fakt że artykuł w którym opublikowano dane wyniki działań był sponsorowany przez określone wielkie konsorcjum w którego interesie leży takie a nie inne ukazanie problemu. W tym momencie jasnym całkowicie się staje że taki artykuł był absolutnie nieobiektywny i podważa też autentyczność prowadzonych przez naukowca czy grupę naukowców badań. Istnieje podejrzenie że były one przeprowadzane tak by dopasować je do wcześniej wykutej teorii na potrzeby zleceniodawcy. Z jednej strony jesteśmy gotowi słysząc o takiej sytuacji się burzyć i stwierdzać że naukowcom nie przystoi się tak zachowywać a z drugiej przecież jesteśmy świadomi tego że koncerny zatrudniają na swoje potrzeby ludzi ze świata nauki. Głównie zatem chodzi o to by naukowcy nie próbowali nadawać charakteru obiektywnego czemuś co zostało stworzone jako dzieło pod dyktando pracodawcy. Obecnie częściej spotyka się nagłówki w artykułach które uczciwie jak to możliwie informują kto i dlaczego zlecił dane badania i jaki miał w tym interes. Dzięki temu każdy czytający nawet jeśli jest bardzo naiwny zaraz przekonuje się że to co czyta to tylko subiektywna sugestia a nie zaś jakiś niezależny artykuł.

Prywatne wernisaże. Dziecko i sztuka

Nie każdy początkujący artysta ma szanse dostać się na starcie do wymarzonej galerii. Czasem takie próby trwają latami. Dlatego coraz więcej młodych malarzy decyduje się na organizowanie prywatnych wystaw na terenie własnych mieszkań, aby zaoszczędzi...

Więcej

Współczesne dzieci – jak radzą sobie z tempem życia?

Często narzekamy na narastające tempo życia, które z jednej strony funduje nam ogromny postęp w wielu dziedzinach, z drugiej zaś sprawia, że żyjemy szybko, trochę po wariacku, a coraz mniej czasu zostaje na refleksję, zastanowienie. Warto uświadomić ...

Więcej