Jak szkoła uczy życia?

Etap nauki w szkole to jeden z dłuższych i bardziej znaczących etapów w życiu każdego młodego człowieka. To tam zdobywamy wiedzę, zawieramy znajomości, przyjaźnie, przygotowujemy się do wejścia w dorosłość. Szkoła oprócz tego, że uczy nas niezbędnych umiejętności, języków obcych ma, a przynajmniej powinna mieć dość duży wkład w nasze wychowanie. To ona wspólnie z rodzicami powinna nam wpajać wartości, które powinny nam pomóc w dorosłości. Niestety, tego często brakuje. Rola nauczycieli czy wychowawcy najczęściej ogranicza się do przeprowadzenia lekcji, zrobienia sprawdzianu, wystawienia ocen, usprawiedliwienia nieobecności czy zdawkowej rozmowy. W sytuacji, gdy dzieje się coś niedobrego w szkole, zdarzają się akty przemocy, ktoś przychodzi pod wpływem środków odurzających, wielu nauczycieli decyduje się na tzw. „pogadankę”, inni, mniej zaangażowani, pozostawiają to bez echa. Dużo zależy od tego, jak chętny do dyskusji nauczyciel podejdzie do tematu. Bardzo trudno jest wciągnąć do dyskusji młodych, kiedy w danej kwestii wiedzą więcej niż nauczyciel, kiedy widzą, że nauczyciel mówiąc kolokwialnie, plecie bzdury. Nauczyciel oprócz tego, ż powinien być obeznany w temacie, powinien także wiedzieć jak zabrać się do rozmowy z uczniami. Nie pomoże tu ani oskarżycielski ton, ani zbytnia uległość. Odpowiednio przeprowadzona taka rozmowa może naprawdę wiele zmienić, niektóre z nich zostają w pamięci na całe życie. I to jest właśnie to, czego szkoła powinna nas uczyć. Uczyć życia. Nie formułek, nie tylko wzorów czy słówek, ale tego jak zachować się w sytuacji, gdy ktoś upadnie na ulicy, gdy ktoś chce nas okraść, gdy stracimy kogoś bliskiego… Warto także pomyśleć nad tym, by kolejną godzinę chemii czy fizyki, dla zainteresowanych, zamienić na lekcję tego, jak poradzić sobie w urzędzie, jak wypełnić wniosek o przyznanie danego dokumentu, gdzie się udać, kiedy zostaniemy okradnięci, co zrobić, gdy zgubimy telefon. Wbrew pozorom mogą to być informacje bardzo istotne, ale niestety, szkoły z reguły nie zajmują się tego typu rzeczami. W konsekwencji, absolwent liceum, ze świetnymi wynikami, trafia na świetne studia i odbija się boleśnie od ściany samodzielności i dorosłości. Z kwitkiem odprawiają go panie z dziekanatu, nie wie gdzie udać się po dany dokument, ale wiedzę ma ogromną. Co z tego, skoro nawet po skończeniu studiów taka książkowa wiedza, najprawdopodobniej zostanie tylko w naszej głowie, a w pracy przydadzą nam się zupełnie inne umiejętności. Rzadko kiedy szkoła uczy ans także współpracy w grupie, uczy skutecznie. Owszem, prace grupowe się zdarzają, ale z reguły są zadawane czy przeprowadzane w bardzo nieudolny sposób i w konsekwencji, jedna osoba pracuje, reszta czerpie profity bez wysiłku. A później, taki uczeń z kilka czy kilkanaście lat trafia do pracy i ma problemy z komunikacją międzyludzką, wydawaniem poleceniem czy ich wykonywaniem. Trudno nie zauważyć błędów w tym, do czego ans przygotowuje szkoła. Spędzamy lata nad książkami po to, by później nie umieć tej wiedzy wykorzystać, uczymy się na pamięć, ale nie ze zrozumieniem, robimy interpretacje wiersza, która musi być zgodna z interpretacją nauczyciela, a mimo to ma być naszą własną. Co zatem może wyniknąć z tego koła bezsensu? Oprócz bezsensu?

Malowanie dobrą rozrywką

Na wiosnę wszyscy budzimy się do życia. Szukamy wokół nowych rozrywek i wrażeń , A nie do końca zdajemy sprawę sobie z tego, ile rzeczy wokół jest do uporządkowania. Meble co jakiś czas wymagają renowacji. Gruntownej. Nic nie irytuje tak bardzo jak o...

Więcej

Wycieczki szkolne

Bardzo fajną formą rozrywki w szkole, dzięki której młodzież będzie czuła się doceniona i miło spędzi czas są wycieczki szkolne. W dużej mierze taka wycieczka zależy od wychowawcy klasy i od jego zaangażowania, ponieważ jeżeli nie będzie on wykazywał...

Więcej